Ja p膮czk贸w nie lubi臋 od lat. Tych sklepowych, bo innych nie znam. Babcia moja by艂a faworkowa - takie kruche robi艂a (ja by艂am pomocnikiem, przekr臋ca艂am ciasto przez to 艣rodkowe naci臋cie), 偶e jak za jeden koniec si臋 go do g贸ry podnios艂o, na p贸艂 si臋 艂ama艂y, przepyszne by艂y. Sama p膮czk贸w nie sma偶臋, bo s艂odyczy unikam i S te偶.
Ale jak co roku, w moim korpo, we wszystkich cafe poitach i na niekt贸rych biurkach, pojawi艂y si臋 kartonowe opakowania z NIMI!!! Z firmy Putka, ociekaj膮ce lukrem i obsypane nie wiem czym 馃. Pud艂a pustosza艂y szybko, chocia偶 komentarze by艂y raczej takie nie bardzo.
A ja, po porannych jab艂ku "no co Ty, jab艂ka jesz dzisiaj!!" na 艣niadanie, zjad艂am jak zawsze kasz臋 z vege leczo i vege pasztetem (nasz domowy hit ostatnich tygodni ten pasztet), na deser by艂 jogurt z od偶ywka bia艂kow膮. I do 艂azienki posz艂am umy膰 z臋by. I wynitkowa膰.
I w trakcie tego nitkowania - pyk!! prawie ca艂y z膮b (贸semka) wyl膮dowa艂 w umywalce!馃槷 I jak zwykle: wewn膮trz- strach, niedowierzanie, 偶ycie si臋 rozpadaj膮ce, a ja z nim = moje niewsp贸艂mierne do sytuacji, uczucia zwi膮zane z z臋bami. A na zewn膮trz oczywi艣cie nic nie wida膰. Spok贸j i opanowanie. Umy艂am to co艣, zawin臋艂am w papierowy r臋czniczek i do mojego odlatstomatologa zacz臋艂am dzwoni膰. Do szefa napisa艂am, 偶e awaria, musze wyj艣膰 wcze艣niej, odpracuj臋 jutro.
No i pan doktor akurat pracowa艂 (a nie w ka偶dy dzie艅 tak jest) i znalaz艂 czas (dla pani zawsze, pani Beatko), ucieszy艂 si臋, 偶e mam ten kawa艂ek (drogie inleyowe wype艂nienie, okaza艂o si臋, 偶e to jest, robione w laboratorium). I pracowa艂a pani protetyk, wklei艂a mi ten kawa艂ek elegancko i jeszcze, tak przy okazji mia艂am przegl膮d (wszystko ok), usuni臋cie ciutk臋 kamienia i wypolerowanie jak co艣 tego wymaga艂o.
Wr贸ci艂am do domu wieczorem, g艂odna bardzo, ale z wci膮偶 dzia艂aj膮cym znieczuleniem.
Zrobi艂am m贸j zimowy koktajl (co艣 co lubi臋 i przy czym nie zjem sobie policzka) dla siebie i dla S, odpr臋偶y艂am si臋, dziergaj膮c skarpetk臋.
A w gabinecie stomatologicznym taki by艂 widok:

Czyli dieta wega艅ska powoduje 艂amanie z臋b贸w ;-) A serio to wsp贸艂czuj臋 bardzo. Czy to nie ma zwi膮zku ze stanem twoich ko艣ci? AI m贸wi 偶e tak mo偶e by膰. A to ja koszmarna Agata, bo co艣 z kom贸rki nie jestem zalogowana
OdpowiedzUsu艅Na szcz臋艣cie to nie 偶ab si臋 z艂ama艂, tylko inley wypad艂. 脫semka jest ostania, wi臋c z jednej strony niezabezpieczona. Mnie si臋 krysza od zgrzytania i zaciskania nocnego, wg mojego stomatologa i od lat na noc specjalna wk艂adk臋 zak艂adam.
OdpowiedzUsu艅No tak. Ja z bruksizmem to walczy艂am d艂ugo. Te偶 szyna na poczatek, ale to zawracanie g艂owy by艂o (m贸j syn by艂 wtedy w 4 klasie bo on wtedy sobie wybi艂 przednie z臋by w wypadku rowerowym i chodzilismy do tej samej pani protetyczki, czyli to by艂o ze 20 lata temu), potem r贸偶ne tam protezy na podniesienie zwarcia ale takie ta艅sze. A偶 w ko艅cu chyba z 10 lat temu zrobi艂am ca艂膮 szcz臋ke na dzisiejsze to pewnie z 50 tysi臋cy by by艂o warte, no ale trzyma cholera od tego czasu i ani si臋 na milimetr zetrze, czasem jaki艣 drobiazg. Inna rzecz, 偶e ja te偶 po prostu ju偶 nie zgrzytam. Uspokoi艂am si臋 to i zgrzytanie, a w zasadzie zaciskanie z臋b贸w znik艂o. Teraz to tylko mi stres si臋 we 艣nie odbija, ale problemy z jelitami i z臋bami na tle nerwowym znik艂y na zawsze (mam nadzieje). A sen ostanimi technikami te偶 poprawi艂am. W lutym 艣pie ju偶 srednio 20 minut d艂u偶ej ni偶 w styczniu. A 贸semek nie mam wyrwa艂am milion lat temu bo u mnie by艂o za ciasno w tej szcz臋ce i trzeba by艂o.
Usu艅Te偶 nie lubi臋 p膮czk贸w i od lat nie konsumuje ;)
OdpowiedzUsu艅