Moje jeziorko do morsowania wci膮偶 pokryte jest lodem 馃樁馃尗️, grubym chyba, bo w臋dkarze - wielkie ch艂opy siedz膮 spokojnie dooko艂a przer臋bli (ja na ich miejscu, kapok bym na kurtk臋 za艂o偶y艂a), ale wiewi贸rki w parku sie ganiaj膮, ptaki s艂ycha膰 wsz臋dzie dooko艂a i kwitn膮 pierwsze przebi艣niegi.
I tak cudownie ciep艂o jest, s艂o艅ce 艣wieci, wiatr prawie nie wieje.
Ja mocn膮 r贸偶nic臋 temperatur sobie robi臋, bo rano ta lodowata k膮piel (10 minut wczoraj, dzisiaj prawie 15 minut + z r臋koma w wodzie, a w wodzie po szyje), a po po艂udniu - 艣migam na rowerze po parku, ubrana napraw臋 lekko.
I ciesz臋 si臋, 偶e to ju偶, 偶e koniec 艣niegu i lodu i szlabanu na rower i ciemnych wieczor贸w.
Spokojnie tydzie艅 sp臋dzi艂am, jak mia艂am zalecone, po podaniu osocza do stawu biodrowego.
Jest dobrze, nie tak dobrze jakbym chcia艂a, ale du偶o lepiej ni偶 ba艂am si臋 偶e b臋dzie 馃榾.


U mnie przed blokami te偶 dzi艣 widzia艂am przebi艣niegi! 馃ぉ pi臋knie jest! te偶 si臋 ciesz臋, 偶e brak 艣niegu!! i tak ciep艂o, i s艂onecznie! oby nie posz艂o za szybko w upa艂y 馃槈馃槄
OdpowiedzUsu艅