Liście w tym roku szybko schną i opadają, w większości nie wybarwiają się jesiennie. Buro trochę i szaro 😕 Ale kwitną kasztanowce 😯
Nowe figurki żbików sie pojawiły tu i uwdzie - zakochane żbiki
żbik wędrowiec
i hutnik - żbik (nigdy nie widziałam, żeby był ładnie oświetlony, więc fotki się nie doczekał).
Są jeszcze inne, w miejscach, gdzie nie bywam. Ale oczy wszystkich ptasiarzy, skierowane są na łabędzie nieme, bardzo terytorialne - duża rodzina kontra obcy.
Teren parku jest bardzo duży, ciągnie się kilka kilometrów, a stawów jest około dziesięciu, jest w czym wybierać. Najlepszy jest ten z karmnikiem oczywiście i tam zwykle jest łabędziowa mama, tata i chyba sześć młodych (prawie już dorosłych)+ kaczki różne i czasami piżmak. Obcy kręci się w pobliżu, np stoi na lądzie, bardzo blisko stawu (z wody jest ostro przeganiany) i spokojnie grzebie sobie dziobem w okolicach kupra, a rodzina pływa nerwowo z bojowo rozstawionymi skrzydłami. Albo śpi sobie spokojnie tuż obok wędkarzy, ludzi z psami, rowerzystów i ruchliwej drogi. Znaleźli się już tacy, co litują się nad "biedakiem" i dokarmiają go, czego robić nie wolno, bo on ma zgłodnieć i odlecieć na dalej położone stawy.
Śmigam po parku wcześnie rano, oglądam co się da, mgła jest codziennie, stawy parują, pięknie jest 🤩.
Słucham A Man Called Otto, ale tak trochę, bo nic lepszego do słuchania nie znalazłam, jakoś słabo mi idzie ostatnio szukanie. Na początku września zachwyciło mnie Fruit Fly, znudziło bardzo Whistler, a All My Puny Sorrows to już ledwo co dałam radę skończyć.
Z filmami nie lepiej - East of Eden zupełnie mojej uwagi nie przyciąga, odcinki z Kate jeszcze jako tako, a tam, gdzie historia ojciec i synowie, nuda, nuda okropna, tylko to, że serial traktuję jako tło do robienia sweterka (cudnego - ściegiem sea glass), sprawia, że dobrnę jakoś do końca.
O matko jakie piękne te rzeźby!!!! 😍😍😍
OdpowiedzUsuń