A raczej - żarty się skończyły!
Mróz jest wyraźny🥶, słońce tylko bywa, a wiatr niekiedy tylko przycicha.
W poniedziałek rano ani jednej chmurki, komfort cieplny zachowany, ale tylko podczas mojej porannej wycieczki, wzdłuż rzeki, po kamyk ze słodkim kociaczkiem (tak był, mocno przymarznięty do innych, zwykłych kamieni, ale nikt go nie zabrał po kryjomu).
A potem wycieczka na Trzy Korony prze Zamek, wiatr już dawał mocno, niedawno skończoną chusta, która miała mieć fotki zrobione z plecaka niewyjęta, aparat zresztą też. 
Dzisiaj odwrotnie - rano ciemne od chmur niebo, biało pod nogami (z 10 cm śniegu się pojawiło). A tak w połowie szlaku z Czorsztyna na Przełęcz Szopka, słońce zaczęło pokazywać się coraz częściej i na coraz dłużej. Chusta ma wreszcie zdjęcia, a przy szlakowych tabliczkach kilka uśmiechniętych, kamyczkowych bałwanków sobie stało. 
Dobrze mi tu. Pusto w górach, cicho, ładnie, wygodnie w domu, w którym mieszkamy.
Wycieczki super!!

2 komentarze:

  1. W Warszawie w<asnie zrobiło sie idealnie biało, ale piź..zi strasznie wiatr i jest koszmarnie, ja jutro musze niestety wyjść z domu, bo najchętniej to bym siedziała pod kołdrą.

    OdpowiedzUsuń