W Szczawnicy, w części uzdrowiskowej, to byłam tak że 30-ści lat temu. 
Pięknie to zapamiętałam: drewniane, ogromne budynki, koronkowo wykończone, wymieszane z nowoczesnymi (jak na tamte lata nowoczesnymi), ogromny park, pijalnia wód na końcu ulicy Zdrojowej.
I chciałam to sobie przypomnieć. 
Dzisiaj, bo przed Sylwestrem, to jakieś światło będzie ładne i dekoracje - tak sobie wymyśliłam, nic wcześniej o tym miejscu nie czytając, nie mając podejrzeń żadnych.
Tym bardziej, że Krościenko jest super - odnowione domy przy rynku, ładne lampki na drzewach, choinka i szopka.
Po jednej i drugiej stronie rzeki - boiska, ścieżki i miejsca do odpoczynku. 
Czysto i przestrzennie.
Pomaszerowałam do tej Szczawnicy na piechotę, bo to tylko 2 km. No dwa, ale do początku miasta. A potem chyba drugie tyle, wzdłuż ciasnej ulicy, coraz ciaśniejszej, bardziej zatłoczonej, budynek na budynku, buda na budzie, reklama na reklamie, samochód za samochodem. 
Na Palenicę jeżdżą puste krzesełka bo stok nienaśnieżony.
A wzdłuż ulicy Uzdrowiskowej wielkie puste budynki bez okien niektóre, w parku też straszy rozpad.
Tylko pijalnia na wysoki błysk wyszykowana, w stylu nowoczesnego baru, zupełnie z innej bajki.
Bardzo, bardzo zaskoczona byłam I rozczarowana 🫤

8 komentarzy:

  1. Mieszkając w Polsce uwielbiałam zwiedzać opuszczone budynki i robić w nich zdjęcia. Przywołałaś właśnie bardzo miłe wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tych chyba trudno się jest dostać. Wszystko pozamykane i ogrodzone.

      Usuń
  2. Ło aż serce ściska na pierwszy i trzeci. Środkowy to... buldożery i coś w jego miejsce. Ale te dwa, no nie, szkoda bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten środkowy super był kiedys urządzony. Mozaiki na ścianach, przeszklona widokową kopuła itp

      Usuń
  3. A to ciekawe czemu tak? Krynica Górska jest ładnie utrzymana. Oczywiście duźo jest chińszczyzny i atrakcji dla turystów i nie tylko np jest zwyczaj wystawiania przed kwiaciarniami paskudnych wiązanek cmentarnych z plastiku. Byłam w Szczawnicy pewnie kolo 2010, mama jeszcze żyła, ale była juź po zawale. Ładnie tam wtedy było a zjeźdzałam z tej Palenicy właśnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam ciekawa, łatwo wygooglać te historie.

      Usuń
  4. Szok jakbyśmy się przenieśli nawet nie wiem gdzie chyba do horroru, szkoda tego miejsca

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakiś czas temu miałam fazę na oglądanie filmików o nawiedzonych domach ;) i ten widok aż mnie o ciarki przyprawił ;)

    OdpowiedzUsuń