呕ycie juz zupe艂nie inne jest!
Pilnuje oczywi艣cie tego k膮ta prostego w biodrze, 偶eby go nie przekracza膰, przez co troch臋 jak 艂amaga wstaje i siadam, ale z ca艂膮 reszt膮 to progres ogromny.
Tydzie艅 temu pierwsza kontrola - doktor kaza艂 skaka膰, wysoko!! jak moja min臋 zobaczy艂, to r臋ce mi poda艂, ale niewiele to pomog艂o strach zredukowa膰. Wszystko ok, po domu tylko jedna kula, te偶 trudno na pocz膮tku by艂o sie odwa偶y膰.
Szwy zdj臋te, szrama cieniutka, dzisiaj to juz pi臋knie zagojona, bez plastra. Z jednej strony troch臋 jakby siniak (wed艂ug S. bo to troche od ty艂u i m贸j wzrok tam nie si臋ga) i poczucie delikatnego zdr臋twienia, z drugiej zgrubia艂y wa艂eczek.
I co za rado艣膰 - 3x 15 minut dziennie na stacjonarnym rowerku.
I tu wpadka z wyborem 馃檮. Dwa kupi艂am, u偶ywane na allegro (jak nowe), nawet nie 偶eby jako艣 oszcz臋dza膰, tylko bardzo chwilowo to traktuje i lubi臋 dawa膰 drugie 偶ycie temu co juz raz by艂o kupione. Jeden rower jest na dzia艂k臋 i ten idealny, drugi do domu i tu skucha - siode艂ko jest za nisko. Mog艂am przymierzy膰 si臋 kupuj膮c, w specyfikacji te偶 ta wysoko艣膰 jest podana, ale do g艂owy mi nie przysz艂o, 偶e tak mo偶e by膰 i na inne parametry patrzy艂am. Zrobi艂am podwy偶szenie ze 艣piwora w trzymaj膮cym go w ryzach worku, przywi膮zanym mocno sznurkiem i niezastapion膮, szerok膮, przezroczyst膮 ta艣m膮. Nie cierpi臋 prowizorek!
Ciesz臋 si臋 wci膮偶, 偶e codziennie wszystko 艂atwiej i do przodu, ale te偶 szkoda mi takiego lata przesuwaj膮cego si臋 przed nosem 馃槦
Do wielkiej rangi urastaj膮 takie wydarzenia, jak to, 偶e trzmiele maj膮 gniazdo tuz przy progu kom贸rki i teraz to juz chyba robotnice si臋 wyl臋g艂y, bo ca艂kiem cz臋sto kto艣 z norki wylatuje i wraca po jakim艣 czasie.
I 偶e na dzikiej czere艣ni ci膮gle s贸jki i kosy i wiewi贸rki (jakie偶 one pokazy akrobatyczne robi膮) si臋 objadaj膮.
呕e wieczorem, nad g艂ow膮 nietoperze lataj膮, je偶 nie przychodzi, koty te偶 przesta艂y si臋 pokazywa膰. A go艂臋bie grzywacze to juz stali domownicy, bardzo chetni na ziorno i pestki s艂onecznika. I na wod臋 z miseczki.
A dzisiaj wielki dzie艅 馃帀- przychodzi fizykoterapeutka/specjalistka od gojenia si臋 blizn i zaczynam.. nawet nie wiem co tak dok艂adnie, ale mase mam pyta艅 i oczekiwa艅. 呕e wreszcie co艣 wi臋cej na wzmocnienie mi臋艣ni, bo ta jedna noga chudsza troch臋, druga zreszt膮 te偶 - zwa偶y艂am si臋 dziaj wreszcie i -3 kg. Chudo wygladam i jak zwi臋dnieta. Brzydko. Trzeba to odbudowa膰. Jedzenie zaczyna mi wreszcie smakowa膰, bo wczesniej to s艂abo z tym by艂o.
No i "naturalne"paznokcie, na d艂oniach, kr贸ci贸tko przyci臋te, pomalowane od偶ywk膮, nawet mi si臋 podobaj膮. Ale stopy to juz wcale.
Superwomen馃Ω♀️ na skarpecie dodaje odwagi, a S. jest ogromnym niezastapionym wsparciem 馃槏.


Niestety te rowery stacjonarne s膮 dla jaki艣 krasnoludk贸w najcz臋艣ciej. M贸j na poczatku (a na poczatku trzeba siedzie膰 wy偶ej) by艂 te偶 za niski i te偶 podk艂ada艂am poduszki pod ty艂ek. Tylu mia艂am fizjo, a od blizn jeszcze nigdy! O nast臋pna rzecz do debiutu przede mn膮! (偶arcik)
OdpowiedzUsu艅One odleg艂o艣膰 od peda艂ow do siode艂ka maja podan膮, ale nie przysz艂o mi do d艂owy 偶eby to czytac, bo ja jestem przeci臋tna z moim 170. Blizny potrafi膮 si臋 wci膮gn膮c do srodka i brzydko to wyg艂膮da, ale co wa偶niejsze, zrosty wewn膮trz si臋 robia i mog膮 upo艣ledzac prac臋 mi臋艣ni.
Usu艅Zwa偶y艂am si臋 dzisiaj do艣wiadczalnie, tak z analiz膮 cia艂a. I 2,5 kg mniej niestety, ale niezmieniona masa mi臋艣nowa prawie 40 kg (co nie wydaje mi si臋 mo偶liwe). I niespodzianka 馃槈 zmniejszona masa kostna !
Usu艅Ale to jest w por贸wnaniu do pomiaru z kiedy? Generalnie takie pojedyncze pomiary to s膮 o kant d… pot艂uc, trzeba 艂apa膰 trend. Te wagi na impedancj臋 to czasem troch臋 przeklamuj膮 dlatego trzeba du藕o pomiar贸w 偶eby z tego jaka艣 linia wysz艂a. U mnie masa kostna te偶 sie zmienia, co oczywi艣cie jest bzdur膮.
Usu艅Pomiary wcze艣niejsze s膮 z pocz膮tku maja. 艢mieje si臋 z ta masa kostn膮, bo bo faktycznie ko艣ci mi uby艂o :) Z ubytkiem kg te偶 si臋 zgadzam, nie podoba mi si臋 drugi raz w 偶yciu, co jest dziwnym uczuciem. natomiast mi臋艣nie to ju偶 fake. Poobserwuje z dnia na dzie艅, tak z ciekawo艣ci, bo ja z tych co bardziej z lustro patrz膮 niz na cyferki.
Usu艅