Bo kule to ju偶 przesz艂o艣膰!!
Teraz na d艂u偶sze spacery to ju偶 z kijkami (strasznie po utwardzonej powierzchni stukam, bo to g贸rskie kijki, ale juz zam贸wi艂am r贸偶ne mi臋kkie ko艅c贸wki). Codziennie robi臋 ponad 5 tys. krok贸w, co dla mnie jest mega du偶o, chodzi艂am przez ostatnie lata tylko tyle co musia艂am. Cieszy to bardzo!!
I 3 x dziennie po p贸艂 godziny rowerku, z obci膮偶eniem ju偶, z jakim艣 filmikiem do treningu spinningowego. R贸偶ne miejsca z ca艂ego 艣wiata, Alpy, albo co艣 jakby w艂oska Garda, szockie wybrze偶e, ale te偶 jakie艣 lasy i jeziora, jak nasze Mazury. Dopiero si臋 tam rozgl膮dam. Do tego muzyka dyktuj膮ca kadencje i po艂 godziny w innym 艣wiecie jestem. Ko艅cz臋 z u艣miechni臋t膮, spocon膮 g臋b膮 馃榿.
Do nudnych 膰wicze艅 z gum膮 do艂膮czy艂y wykroki!! i hip trusty!!
Jedzenie idealne, du偶o bia艂ka, warzywa, owoce, kasza. Du偶o wszystkiego, bo waga, w drugim tygodniu, kiedy jeszcze leki bra艂am z apetytem bardzo s艂abo by艂o, pokaza艂a ju偶 49,5. Teraz powoli wracam do moich ulubionych 53. I po tych latach pilnowania wagi, 偶eby nie ros艂a, 偶eby by艂a ni偶sza, dziwne to do艣wiadczenie, bo jaka艣 cz臋艣膰 mnie nadal nie chce "przyty膰" 馃槖
Du偶o spania 馃槾
Jednym s艂owem taki turnus rehabilitacyjny, tylko we w艂asnym otoczeniu. Rozwa偶a艂am nawet wcze艣niej taki wyjazdowy, ale zupe艂nie nie jest mi to potrzebne, a perspektywa mieszkania w szpitalnych warunkach przez 3 tygodnie, w kilkuosobowym pokoju - koszmar dla takiego samotnika jak ja 馃槵. No i bez S. by to musia艂o by膰馃槩.
Za mn膮 pierwsza podr贸偶 autobusem/pociagiem, na nasza dzia艂k臋, skomplikowana bardzo. Auto musia艂o w samochodowym szpitalu kilka dni sp臋dzi膰 (droga nim zajmuje oko艂o 1,15) no i wszystkie zakupy podrodze robimy, wod臋 z domu w wielkich butlach zawozimy, tak膮 do picia i gotowania + baga偶e.
I na domiar z艂ego, linia PKP Warszawa - Ostro艂eka (nasza linia) ca艂e wakacje w remoncie = jest autobusowa komunikacja zast臋pcza = droga trwa oko艂o czterech godzin.
Ale wyzwanie podj臋lismy!
Znale藕lismy po艂膮czenie autobusowe co nie by艂o 艂atwe, bo je偶d偶膮 jakies linie, kt贸rych nie ma w portalach z rozk艂adami jazdy, ale od czego s膮 grupy na fb 馃槒.
Wzi臋艂am kule, tak 偶eby miejsce mie膰 na 100% i 偶eby ludzie ostro偶nie sie ze mn膮 obchodzili.
I oczywi艣cie rob贸rke na drutach, a S. ogromny plecak z tym co trzeba.
I by艂o ca艂kiem nie藕le. Autobus, du偶y, czysty z klim膮, pusty - godziny emeryckie - same starsze panie i troche m艂odzie偶y juz p贸藕niej. Dworzec PKS w Wyszkowie jak zawsze okropny, brudny, na 艣rodku toy-toy z otwartymi szeroko drzwiami (ale dobrze, 偶e jest), pe艂no srajacych i kracz膮cych gawron贸w. I bardzo du偶o ludzi z mocna nadwag膮.
Wr贸cilismy ju偶 tak jak PKP proponuje, czas ten sam, a wszystko 艂atwiej skomunikowane.
A czas sp臋dzony w naszym lesie jak zawsze bezcenny 馃槏



No dzielna jeste艣, taka wyprawa! A jak jest z b贸lem? Odczuwasz jaki艣? Co jest teraz najwi臋kszym problemwm? Zakresy? Bol? Psychika? To ja agata, bo znow z innego urzadzenia :)
OdpowiedzUsu艅I jeszcze co to ta kadencja? i jeszcze dyktowana muzyk膮?
Usu艅Wyprawa okaza艂a si臋 艂atwizn膮, no ale ja nie mam wstr臋tu do kul, a one s膮 jak tarcza, bardzo dobrze ludzie na nie reaguj膮. No i by艂am z S. Kadencja to liczba okr膮偶e艅 ko艂a na minut臋, czyli szybko艣膰. B贸lu nie czu艂am nawet chwil臋 (ale bra艂sm leki przeciwb贸lowe z opiatami przez pierwsze 10 dni. Nic nie puch艂o.Najtrudniejsze to takie unieruchomienie. Ale jestem przeszcz臋艣liwa, 偶e tak szybko do siebie dochodz臋, 偶e ciesz臋 si臋 tym co nowego mog臋 ka偶dego dnia. Np jeszcze przedwczoraj nie mog艂am natej nodze stan膮c. Dzisiaj bez problemu i jeszcze wspinam si臋 na palce. Od poniedzia艂ku chodz臋 juz na rehabilitacj臋 do ich siedziby. No i to nie jest sprawa jednej strony. Wada budowy jest symetryczna, kiedy艣 tam czeka mnie powt贸rka z drugiej strony.
Usu艅Troch臋 przesadzam z tym unieruchomieniem, bo bez przerwy jak nie te 膰wiczenia, to inne 馃榿. Ale wiesz, na Mazury bym pojecha艂a, w g贸ry - tego mi brakuje.
OdpowiedzUsu艅Super czyta膰 jak sobie doskonale radzisz! Rewelacja, 偶e ju偶 tak mobilna jeste艣! Mega :)
OdpowiedzUsu艅Ciesz臋 si臋, nie spodziewa艂am si臋, 偶e tak szybko to b臋dzie mozliwe.
Usu艅